Sztuka musi się podobać, ale może się także opłacać

Sztuka musi się podobać, ale może się także opłacać
Źródło: Monika Rosmanowska 14 marca 2017

Nie byłoby wielu spektakli, koncertów, festiwali i wystaw, szczególnie młodych artystów, gdyby nie finansowe wsparcie biznesu. Taka działalność przynosi korzyści nie tylko tym obdarowywanym, lecz także drugiej stronie.

– Firmy posiadają szerokie możliwości działania na rzecz kultury w ramach CSR, czyli społecznej odpowiedzialności biznesu. W ten sposób mogą realizować ambitne projekty artystyczne, rozwijać talenty, działać dla dobra zmiany społecznej, ale również – wzmacniać pożądany wizerunek, markę, zyskiwać lojalnych i nowych klientów, zwiększać sprzedaż. Podobnie, jak w innych obszarach, tak i tu potrzebne jest podejście spójne z misją i wartościami firmy – zwraca uwagę Marzena Strzelczak, dyrektor generalna Forum Odpowiedzialnego Biznesu, organizacji upowszechniającej ideę CSR.

Przemiany nie tylko gospodarcze

Nie byłoby wielu spektakli, koncertów, festiwali i wystaw, szczególnie młodych artystów, gdyby nie finansowe wsparcie biznesu. Dzieło Izabeli Czartoryskiej, Stanisława Kostki Potockiego czy Stanisława Augusta Poniatowskiego, nazywanego największym mecenasem sztuki w Polsce, także dziś jest kontynuowane.

– Nazwisko starożytnego opiekuna artystów – Mecenasa – stało się synonimem działalności realizowanej – także współcześnie – przez mniej lub bardziej wyspecjalizowane instytucje: fundacje, firmy czy pojedynczych przedsiębiorców, którym bliska jest sztuka – mówi Marzena Strzelczak.

Finansowanie projektów kulturalnych przez polskie firmy stało się szczególnie popularne na początku przemian, które nastąpiły wraz z przejściem do gospodarki rynkowej po 1989 roku. Wiele przykładów tego rodzaju zaangażowania można znaleźć wśród komercjalizowanych wówczas polskich banków, z Bankiem Handlowym na czele i Fundacją Kronenberga, działającą przy Citi Handlowym.

Dzięki zainteresowaniu instytucji finansowych wsparcie otrzymywały głównie teatry, filharmonie, festiwale muzyki poważnej czy przeglądy filmowe. Dokonano także renowacji wielu zabytków, a do polskich muzeów powróciły cenne eksponaty.

Współcześni mecenasi

Citi Handlowy i Bank PKO BP do dziś konsekwentnie angażują się w mecenat kultury za pośrednictwem fundacji korporacyjnych. Innych przykładów finansowania szeroko rozumianej kultury dostarcza m.in. PKN Orlen, który od lat wspiera Muzeum Narodowe w Warszawie, sponsorując wystawy, finansując zakup specjalistycznego sprzętu konserwatorskiego czy renowację najsłynniejszego obrazu pędzla Jana Matejki „Bitwa pod Grunwaldem”.

Od dwóch lat w trasę po Polsce wyrusza Santander Orchestra, młodzieżowa orkiestra symfoniczna utworzona dzięki współpracy Fundacji MyWay, Banku Zachodniego WBK i Europejskiego Centrum Muzyki Krzysztofa Pendereckiego.

Mecenasem sztuki jest Piotr Voelkel, właściciel marki VOX, który – podobnie jak Grażyna Kulczyk – może pochwalić się nie tylko swoją prywatną kolekcją, ale także tym, że wspiera młodych artystów. Fundacja Sztuki Polskiej ING od 2000 roku prowadzi konsekwentną politykę kolekcjonerską. Natomiast ERGO Hestia została właśnie partnerem strategicznym Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, co oznacza długoterminowe wsparcie przez ubezpieczyciela działalności statutowej instytucji i współpracę przy organizacji konkursu „Artystyczna Podróż Hestii”.

– Partnerstwo strategiczne z MSN, jednym z najważniejszych ośrodków na mapie kultury współczesnej w Polsce i cenioną instytucją europejską, to naturalny kierunek rozwoju naszego zaangażowania na rzecz wspierania młodej sztuki i jej twórców – mówi Piotr Maria Śliwicki, Prezes Zarządu Grupy ERGO Hestia.

 

Promocja nieco młodszej sztuki

Zaangażowanie ERGO Hestii w promocję młodych polskich artystów trwa już ponad 15 lat i jest jednym z najdłużej realizowanych programów mecenatu artystycznego w kraju.

Poprzez Fundację Artystyczna Podróż Hestii firma organizuje największy w Polsce konkurs skierowany do młodych twórców, wysyła ich w artystyczne podróże do światowych i europejskich ośrodków kultury (laureaci wyjeżdżają do Nowego Jorku i Walencji), organizuje wernisaże, wystawy, warsztaty i spotkania z artystami w warszawskim Pawilonie Sztuki ERGO Hestii, a także w galeriach i muzeach w Polsce, inicjuje konferencje, seminaria oraz tematyczne imprezy w kraju i za granicą, sprzyja kupowaniu prac finalistów konkursu do prywatnych kolekcji, funduje stypendia, a także publikuje liczne wydawnictwa promujące młodych polskich artystów.

 Flagowy projekt fundacji – ogólnopolski konkurs „Artystyczna Podróż Hestii” – to program promocji polskiej młodej sztuki i edukacji artystycznej. Skierowany do studentów ostatnich trzech lat wszystkich wydziałów i uczelni artystycznych w kraju, stwarza możliwość zaprezentowania się w polskim oraz międzynarodowym środowisku i poddania się pozaakademickiej ocenie. W styczniu fundacja ogłosiła kolejną, 16. już edycję konkursu. Finalistów poznamy 27 czerwca podczas wernisażu zorganizowanego w nowej siedzibie Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie.

 – Sztuka współczesna jest źródłem niestandardowych rozwiązań. Stanowi kreatywną odskocznię od utartych, oczywistych schematów. Nic zatem dziwnego, że dla ERGO Hestii poszukującej rozwiązań innowacyjnych, a jednocześnie stawiającej na dialog, sztuka współczesna, w tym przede wszystkim prawdziwy kontakt z młodym artystą, stały się naturalną drogą poszukiwania inspiracji – mówi Magdalena Kąkolewska, prezes Fundacji Artystyczna Podróż Hestii.

Artystyczna Podróż Hestii pozwala także na odkrywanie zupełnie nowych możliwości współpracy. – I tak np. tryptyk malarski „Kręgle” Anny Waligórskiej, nagrodzony w konkursie w 2004 roku, stał się motywem przewodnim linii wizualnej oferty ubezpieczeniowej dla klientów indywidualnych.

W Parku Hestii, na pograniczu Gdańska i Sopotu, powstała natomiast przestrzeń do ekspozycji prac rzeźbiarskich laureatów konkursu. Park Rzeźby zainaugurowało odsłonięcie pracy Mateja Franka „Przestrzenie”, a obecnie do parku „wprowadza się” neon Katarzyny Kimak.

Bieg po kulturę

Równie ważnymi inicjatywami biznesowymi są te dotyczące popularyzacji kultury. Firma Fortum Power and Heat Polska zainicjowała wakacyjny projekt pod nazwą „Lato z Teatrem”, a Jeronimo Martins Polska zorganizowało „Kino z Biedronką”. – Dzięki konkursowi „Piórko. Nagroda Biedronki za książkę dla dzieci” firma upowszechnia też czytelnictwo, a więc podejmuje jedno z największych wyzwań naszych czasów, zapewniając klientom dostęp do książek w przystępnej cenie.

Ciekawym przykładem połączenia dość odległych, zdawałoby się, obszarów sportu i kultury jest pomysł Orlenu „Bieg po kulturę – ORLEN Warsaw Marathon 2016”. Wszyscy zarejestrowani uczestnicy biegu wraz z rodzinami mieli prawo do biletu za 1 zł do największych instytucji kulturalnych w Warszawie – wylicza Marzena Strzelczak.

 Biznes patronuje także środowisku artystycznemu poprzez organizację wolontariatu na rzecz kultury czy włączanie się w pomoc w rozwijaniu aktywności twórczej osób zagrożonych wykluczeniem społecznym, np. niepełnosprawnych.

W nurcie szeroko rozumianej popularyzacji kultury mieszczą się również działania wielu mniejszych firm wspierających najróżniejsze przeglądy muzyczne czy wystawy. Dzięki zaangażowaniu marek FMCG (produktów szybko zbywalnych, przede wszystkim napojów) rozkwitły w Polsce festiwale muzyczne, a lato stało się okresem, w którym każdy z nas może obcować z gwiazdami sceny muzycznej.

– Osobnym, obszernym tematem jest zaangażowanie firm w projekty skierowane do stosunkowo wąskiego grona odbiorców, pozostające poza tzw. głównym nurtem kultury czy kulturą wysoką. Spójne jednak z misją i wizją marki, tak jak np. wspieranie kultury street artu czy hip-hopu – twierdzi Marzena Strzelczak.

Po co komu mecenat?

Przede wszystkim firmy wysyłają w ten sposób jasny komunikat o lokowaniu dochodów w dobra pożytku publicznego i w działalność nienakierowaną na korzyści finansowe. To także budowa wizerunku odpowiedzialnego, zaangażowanego, stabilnego i godnego zaufania przedsiębiorcy. I prestiż.

– Kontakt ze sztuką umożliwia również alternatywne sposoby integracji zespołów, budowanie poczucia satysfakcji z miejsca pracy, stanowi więc pewien katalizator spotkania ludzi o podobnych zainteresowaniach, ale na płaszczyźnie pozazawodowej. Jedną z konsekwencji naszej aktywności na polu sztuki jest także budowanie publiczności – odbiorców młodej sztuki wśród pracowników ERGO Hestii, naszych klientów i szerokiej publiczności – zapewnia Magdalena Kąkolewska.

Firmy mają misję

Zakładane przez biznesmenów fundacje wspierające kulturę powszechne są na Zachodzie. W Polsce mecenat artystyczny wciąż jeszcze jest na początku swojej drogi. Według danych gromadzonych i publikowanych od 15 lat przez Forum Odpowiedzialnego Biznesu w raporcie „Odpowiedzialny Biznes w Polsce. Dobre praktyki” te dotyczące mecenatu artystycznego nie należą do najbardziej popularnych.

– Niemniej mamy w naszym kraju przykłady firm, dla których stanowią one jedne z kluczowych aspektów zaangażowania społecznego. Pozwalają im one realizować swoją misję, ale również osiągać korzyści wizerunkowe, czy też finansowe dzięki dotarciu do nowych grup klientów – zapewnia Marzena Strzelczak.

Poleć ten artykuł znajomym:
Udostępnij Tweetnij Wykop