Jak bronić się przed smogiem

Jak bronić się przed smogiem
Źródło: Konrad Wojciechowski 16 lutego 2017

Promocja zdrowego stylu życia przestała być tylko sezonową modą. Firmy coraz chętniej przesiadają się do samochodów hybrydowych i rezygnują z papieru. Kwestią czasu jest również pojawienie się na rynku polis od trującego nas smogu.

Statystyki dają do myślenia – według danych Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju za 2015 rok, ponad 3,5 mln osób na świecie umiera rocznie z powodu zanieczyszczenia powietrza; z czego co roku w Polsce 45 tys. osób (to około 15 razy więcej niż w wypadkach drogowych). Ograniczenie emisji szkodliwych substancji do atmosfery będzie nas drogo kosztowało. Rząd chce, aby od przyszłego roku tanie piece na węgiel były zastępowane kotłami o najwyższych parametrach emisyjnych. Na walkę o świeże powietrze potrzeba dużych środków – z programu Region na odnawialne źródła energii przeznaczono na ten rok 116 mln zł. Planowanie na poziomie centralnym to jedno, natomiast troska o zdrowie każdego z nas pozostaje kwestią indywidualną. Dlatego warto zacząć myśleć proekologicznie i zainwestować w zdrową przyszłość, zwłaszcza że na rynku ubezpieczeniowym jest w czym wybierać.

 

OC w normie, AC w zależności od wartości rynkowej

 Po pierwsze – samochody. Auta hybrydowe o napędzie spalinowym i elektrycznym nie są jeszcze w powszechnym użyciu, ale ich sprzedaż wciąż rośnie. W ciągu ostatnich pięciu lat wzrosła dwudziestokrotnie. I nie dotyczy to wyłącznie klientów indywidualnych, bo do proekologicznego pomysłu coraz częściej przekonują się firmy, które wymieniają flotę aut z tradycyjnej, benzynowej, na tę z napędem hybrydowym. Taką strategię przyjęła choćby korporacja EcoCar. A wśród firm ubezpieczeniowych – ERGO Hestia, która wyposażyła swoich pracowników w prawie 200 aut hybrydowych, za co otrzymała nagrodę „Flota Ekologiczna Roku 2016”.

 - Nasi rzeczoznawcy, wiedzą jak wykorzystywać zalety samochodu hybrydowego. Jeżdżą bezpiecznie, bardziej przewidująco i osiągają bardzo dobre wyniki. Na blisko 200 samochodów w ciągu roku nie mieliśmy żadnego zdarzenia, w którym nasz kierowca byłby sprawcą wypadku drogowego – mówi Marcin Dębicki, dyrektor Biura Ubezpieczeń Podmiotów Gospodarczych, ERGO Hestia. Dzięki ekologicznej flocie ERGO Hestia ograniczyła emisję CO2 do atmosfery o 250 ton.

 Pojazdy ekologiczne to już nie jest środowiskowy trend, to się staje powoli normą. Przełomowy pod tym względem był rok 2009, kiedy wspomniana ERGO Hestia objęła patronatem inicjatywę studentów gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych, pracujących nad prototypem elektrycznego auta. Te „samochody przyszłości” są dużo tańsze w eksploatacji – koszt użytkowania jest kilkanaście razy mniejszy niż w przypadku tradycyjnych aut. Nie trzeba tankować – wystarczy naładować baterię przez 8-12 godzin, co starcza na około 200 km jazdy.

 Hybrydę czy samochód elektryczny – tak jak zwykły pojazd na benzynę – trzeba ubezpieczyć. Przy czym ceny OC w tym przypadku nie są dużo wyższe, choć cena tych pojazdów do niskich nie należy.

 – Nie mieliśmy przypadku, aby dla samochodów hybrydowych były wprowadzane inne składki OC niż dla samochodów z „tradycyjnymi” napędami – potwierdza Andrzej Bocheńczyk z Adler Brokers Group.

Wtóruje mu Urszula Borowiecka, ekspertka porównywarki ubezpieczeń mfind.pl: – Przy OC ubezpieczyciele nie różnicują stawek ze względu na to, czy jeździmy gaz, benzynę, czy hybrydę, bo takie informacje potrzebne są do wykorzystania jedynie w celach formalnych, zatem kalkulacja w przypadku wszystkich tych typów aut nie różni się.

W szacowaniu wysokości ubezpieczenia OC aut hybrydowych i elektrycznych nie bierze się pod uwagę pojemności silnika. Uwzględnia się moc silnika, wiek kierowcy, staż jazdy, miejsce zamieszkania oraz ewentualne zniżki np. za bezszkodową jazdę, kontynuację ubezpieczenia w tym samym towarzystwie czy dodatkowe ubezpieczenia w ramach szerszego pakietu. Drożej może wynieść autocasco.

 – W przypadku AC różnice w cenach ubezpieczenia mogą wystąpić głównie ze względu na przyjmowaną przy kalkulacji wartość rynkową samochodu. Samochody z silnikiem elektrycznym kosztują wciąż więcej niż samochody na benzynę, tak więc ubezpieczenie aut hybrydowych będzie droższe. Kwestia dostępności części na rynku, nie wdając się w szczegóły, nie ma aż takiego znaczenia – uważa Borowiecka.

 

Carpooling jeszcze nie dla firm

 Inną ekologiczną alternatywą jest carpooling, czyli transport zbiorowy, która skłania właścicieli aut do pozostawiania swoich pojazdów na parkingach, w garażach i do dojeżdżania do pracy w kilka osób jednym środkiem lokomocji. Ten ekologiczny trend podłapali ubezpieczyciele i aby się uwiarygodnić przed swoimi klientami, sami go praktykują. ERGO Hestia promuje carpooling wśród pracowników. Dodatkowo dla osób przyjeżdżających do pracy na rowerach otworzyła parking, wyposażony w szatnie z prysznicami, a każdy z rowerzystów ma zapewniony bezpłatny lunch - według danych firmy, w 2015 roku takich lunchy wydano ponad 23 000.

 - Na co dzień pracownicy ERGO Hestii dojeżdżający do pracy rowerem mogą korzystać z bezpiecznych miejsc parkingowych na parkingu podziemnym w 3 budynkach biurowych w Sopocie i Gdańsku – mówi Arkadiusz Bruliński, rzecznik prasowy ERGO Hestii. Bezpieczne miejsca postojowe na rowery znajdują się w strzeżonych garażach podziemnych, a rowerzyści mają do dyspozycji także szatnie – z przebieralniami, zamykanymi szafkami, prysznicami i suszarkami do włosów. W ubiegłym roku w miesiącach letnich korzystało z tego udogodnienia ponad 200 osób dziennie. W miesiącach zimowych ok. 50 pracowników otrzymuje codziennie sponsorowany przez pracodawcę posiłek. To najlepiej ilustruje, że stworzenie właściwych warunków pracownikom może ich otworzyć na nowe możliwości – w tym przypadku na ekologiczne formy dojazdu do pracy. Coraz częściej te argumenty pojawiają się również podczas rozmów kwalifikacyjnych, gdzie kandydaci identyfikują się z takim podejściem i… chcą pracować nad morzem, gdzie oprócz pięknego położenia, nie muszą obawiać się smogu – dodaje Arkadiusz Bruliński.

 

Elektroniczne a nie papierowe biuro

Nie tylko samochody bez konieczności tankowania są przyjazne środowisku. Dużo firm rezygnuje z prowadzenia biura w tradycyjnym stylu, gdzie na biurku, w szafach i szufladach zalegają papiery. Digitalizacja dokumentów to nie tylko wygoda, ale i oszczędność – czasu, miejsca, ale przede wszystkim pieniędzy. Elektroniczne biuro (paperless office) pozwala zredukować koszty nawet do 50 proc. Przechowywanie danych w coraz cięższych segregatorach przechodzi do lamusa – dzisiaj robi się backupy, czyli zapisuje kopie dokumentów na komputerowym dysku. A te trzeba dodatkowo zabezpieczać, dlatego firmy ubezpieczeniowe oferują kompleksowy pakiet ochronny, zabezpieczając sprzęt (serwery, komputery, sieci komputerowe, urządzenia przenośne), nośniki danych (dyski optyczne, magnetyczne, CD-ROM, DVD) oraz dając gwarancję pokrycia szkód spowodowanych w skutek różnych zdarzeń losowych (działania ognia, wody, wiatru etc.).

 Ubezpieczeniu podlegają też wydatki, które klient musi ponieść z tytułu ponadnormatywnych kosztów działalności, czyli zatrudnienia dodatkowych pracowników albo wynajmu pomieszczeń zastępczych. Koszt składki ubezpieczeniowej jest szacowany indywidualnie i na ogół płatny z góry, lecz z możliwością rozłożenia płatności na raty.

 – Ubezpieczenie oferowane przez ERGO Hestię jest pierwszym produktem tego typu na polskim rynku, który od podstaw został przygotowany przez polskiego ubezpieczyciela – mówi Marcin Dębicki, dyrektor Biura Ubezpieczeń Podmiotów Gospodarczych ERGO Hestii. – To pozwoliło nam na optymalne dostosowanie zakresu ubezpieczenia do potrzeb polskiego rynku. Tworząc go nawiązaliśmy współpracę z renomowanymi firmami specjalizującymi się w informatyce śledczej, które stanowią profesjonalne wsparcie dla ubezpieczonych bezpośrednio po zaistnieniu incydentu objętego ochroną – dodaje Marcin Dębicki.

 

Trudno walczyć o odszkodowanie wywołane smogiem

 Największym wyzwaniem ekologicznym jest jednak walka ze skutkami smogu. I to dotyczy nie tylko użytkowników pieców opalanych węglem, ale też… ubezpieczycieli. W Chinach można kupić polisę na wakacje od smogu. W sześciu tamtejszych miastach stężenie pyłu PM10 ma metr sześcienny wysoko przekracza dopuszczalną normę 50 mikrogramów (w Pekinie często wynosi powyżej 300, a niekiedy dochodzi nawet do 500!), więc ubezpieczyciele prześcigają się w ofertach dla turystów. Cena polisy jest średnio sześciokrotnie tańsza od wartości świadczenia za szkody poniesione z powodu oddychania skażonym powietrzem za każdy dzień. Oczywiście wypłaty są obostrzone różnymi warunkami – np. takim, że w trakcie naszego pobytu normy poziomu zanieczyszczenia muszą być przekroczone przynajmniej przez dwa dni.

 W Polsce smog to problem stosunkowo nowy i dopiero rozpoznawany, także przez ubezpieczycieli. Wstrzemięźliwość firm to odpowiedź na oczekiwania klientów, którzy jeszcze mają kłopot z oceną skali problemu, przez co ma on raczej wymiar społeczny niż zindywidualizowany.

 – Do tej pory nie mieliśmy zapytań w sprawie takich polis – stwierdza Andrzej Bocheńczyk z Adler Brokers Group. Co nie oznacza, że Polacy bagatelizują smog. Najbardziej zanieczyszczony jest Kraków, ale nie lepiej wygląda sytuacja w Łodzi, Warszawie czy na Śląsku.

 Na razie sprawy o odszkodowania toczą się przed sądem, a pozywaną stroną jest Skarb Państwa.

 – Najprostszym wydaje się dochodzenie zwrotu opłaty klimatycznej, gdzie niezbędnym jest dowód jej pobrania i udowodnienie istnienia zanieczyszczenia powietrza na terenie objętym poborem opłat – mówi Łukasz Hećman, specjalista w zakresie odszkodowań z kancelarii prawnej WSS z Gdańska.

Brak oferty ubezpieczeniowej na rynku może być spowodowany również tym, że poszkodowanym trudno udowodnić zaniechania, jakich dopuściło się państwo w celu zapewnienia należytej ochrony środowiska. Poza dochodzeniem zwrotu opłaty klimatycznej toczą się więc procesy o naruszenie dóbr osobistych albo w sprawie zniszczonego mienia. Bo to, czy smog spowodował zwiększenie ryzyka zachorowań na niektóre choroby układu oddechowego albo istotnie wpłynął na ogólny spadek komfortu życiowego, jest kwestią mało klarowną prawnie. Twardym dowodem w dochodzeniu roszczeń może być jedynie dokumentacja medyczna, czyli opisany proces leczenia spowodowany bezpośrednio skażeniem powietrza.

 W Chinach ubezpieczenia dla hospitalizowanych z powodu smogu nie są niczym nowym, Polski ten problem jeszcze na tyle nie dotknął. Ale to tylko kwestia czasu i nastąpi to raczej prędzej niż później.

– Możliwość przygotowania takiego produktu przez zakłady ubezpieczeń, nie wzbudzi większego zdziwienia. W branży ubezpieczeniowej jeśli jest zagrożenie i chętny do jego ubezpieczenia, to znajdzie się zapewne zakład ubezpieczeń, który zechce to ryzyko ubezpieczyć. Wszystko zależy w dużej mierze od tego, jak dużo ubezpieczający chce zainwestować w objęcie go ochroną. Rynek ubezpieczeń rozwija się z każdym rokiem, ale ilość możliwości i zakresów ochrony ubezpieczeniowej wydaje się nieograniczona. Co zresztą potwierdzają rynki zachodnie, szczególnie w USA, gdzie ubezpieczyć się można na wypadek właściwie wszystkiego – puentuje Hećman.

Poleć ten artykuł znajomym:
Udostępnij Tweetnij Wykop