Wakacje bez ubezpieczenia kosztują majątek

Wakacje bez ubezpieczenia kosztują majątek
Źródło: Monika Rosmanowska 10 lutego 2017

Nieoczekiwane i nieprzyjemne zdarzenia nie mają urlopu. A gdy dochodzi do nich podczas zagranicznych wakacji, związane z nimi koszty mogą znacznie uszczuplić naszą kieszeń.

Oferta szyta na miarę

Leczenie powypadkowe; akcja ratownicza i poszukiwawcza; transport medyczny do kraju; zadośćuczynienie lub odszkodowanie dla osoby, której wyrządzimy krzywdę, zniszczymy sprzęt lub bagaż; odkupienie rzeczy, które zostały nam skradzione lub uszkodzone… To wszystko kosztuje. Wydatki, nierzadko liczone w dziesiątkach tysięcy euro, może pokryć ubezpieczyciel. Dlatego nie powinniśmy wyruszać w podróż bez polisy. Nawet wtedy, gdy organizator wyjazdu oferuje nam ochronę, warto zadbać o dodatkowe zabezpieczenie. Bo choć touroperator ma obowiązek ubezpieczyć swoich klientów od kosztów leczenia i następstw nieszczęśliwych wypadków, to zdarza się, że biura podróży, chcąc ograniczyć wydatki, kupują najtańsze produkty na rynku. A niska cena, to często niewystarczająca ochrona.

 – Ubezpieczenie zawsze powinno być dopasowane do indywidualnych potrzeb, w tym do celu naszego wyjazdu tak, aby w razie konieczności można było z niego skorzystać – radzi Urszula Borowiecka, starszy specjalista w Biurze Rzecznika Finansowego.

 Wyjeżdżając najlepiej wykupić pakiet ubezpieczeniowy, który zawiera: ubezpieczenie kosztów leczenia (za granicą); NNW; odpowiedzialności cywilnej w życiu prywatnym oraz gwarantujące zwrot pieniędzy z tytułu uszkodzenia bądź utraty sprzętu sportowego.

– Przed wyjazdem poza terytorium Polski musimy się upewnić, że nasze ubezpieczenie obejmuje kraj lub kraje, do których się wybieramy. ERGO Podróż to pakiet, który zapewnia kompleksową ochronę życia i zdrowia podczas podróży. Ochrona ubezpieczeniowa obejmuje również szkody wyrządzone osobom trzecim, np. podczas uprawiania różnych dyscyplin sportowych. Aby zabezpieczyć przewożone mienie, powinniśmy wybrać opcję ubezpieczenia Bagażu lub Sprzętu Sportowego – wylicza Agnieszka Madziar, ekspert ds. ubezpieczeń podróżnych, ERGO Hestia.

 

EKUZ to za mało

Opłaty za usługi medyczne czy pomoc służb ratunkowych są różne w zależności od kraju, do którego wybieramy się na urlop. Już w samych Alpach różnice mogą być znaczące. Na przykład we Francji czy w Niemczech, prawdopodobnie nie zapłacimy za ratunek, natomiast w Alpach austriackich czy włoskich – w zależności od regionu – musimy się liczyć z wydatkami.

 – Usługi, które w Polsce pokrywa NFZ, czyli takie, które nie obciążają bezpośrednio naszej kieszeni, w innym kraju są płatne. Przykładowo, koszty akcji ratowniczej w Polsce zostaną zrefundowane, podczas gdy na Słowacji już niekoniecznie. U naszych południowych sąsiadów taka akcja jest w całości płatna i rachunek za nią może wynieść nawet kilkanaście tysięcy euro – ostrzega Urszula Borowiecka.

Także wydatki poniesione na leczenie w zagranicznych placówkach mogą być różne. Podróżując po Unii Europejskiej oraz krajach należących do Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu (EFTA): Islandii, Liechtensteinu, Norwegii i Szwajcarii, powinniśmy się zaopatrzyć w Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ). Procedura jej wyrobienia jest prosta. Dostępny na stronie NFZ wniosek należy przesłać do oddziału wojewódzkiego lub delegatury Funduszu, a następnie odebrać stamtąd gotową kartę. Do wniosku konieczne jest dołączenie dokumentu potwierdzającego aktualność ubezpieczenia zdrowotnego (np. ZUS RMUA, dowód wpłaty składek). EKUZ gwarantuje nam możliwość skorzystania na rachunek NFZ jedynie z podstawowej pomocy medycznej, na zasadach obowiązujących w danym kraju i w placówkach działających w ramach publicznego systemu opieki zdrowotnej.

 – Jednak nawet jeżeli jesteśmy w posiadaniu karty EKUZ, nie oznacza to, że wszystkie koszty leczenia poniesione za granicą zostaną uregulowane. Dajmy na to w Szwajcarii będziemy zmuszeni pokryć 50 proc. wydatków związanych z transportem do szpitala, we Francji najczęściej będzie to 80 proc. kosztów leczenia – ostrzega Marcin Jaworski, ekspert ds. komunikacji i edukacji w Biurze Rzecznika Finansowego.

 Część wydatków nie jest w ogóle refundowana przez zagraniczne systemy opieki zdrowotnej. Nie ma też możliwości, by zostały one rozliczone z NFZ.

 – Nie ma co liczyć na zwrot kosztów transportu medycznego do kraju czy badań specjalistycznych. Jak wiadomo, powyższe usługi nie należą do najtańszych, więc zdecydowanie warto wykupić polisę, która zagwarantuje nam zwrot tego rodzaju wydatków. Ubezpieczenia turystyczne zazwyczaj oferowane są w pakiecie, który oprócz ubezpieczenia kosztów leczenia obejmuje także NNW. Dzięki takiej polisie wypłacone zostanie jednorazowo świadczenie z tytułu uszczerbku na zdrowiu – sugeruje Urszula Borowiecka.

Dlatego wariant naszego ubezpieczenia powinien być dobrany do indywidualnych potrzeb. – Koszty leczenia za granicą mogą być od kilku do nawet kilkunastu razy wyższe niż w Polsce, a ubezpieczenie wykupione przez biuro podroży czy sama karta EKUZ mogą okazać się niewystarczające – dodaje Agnieszka Madziar.

 

Unikamy najniższej ceny

Podczas urlopu możemy też spowodować zdarzenie, w którym ucierpią inni. Jeśli z naszej winy komuś stanie się krzywda, będziemy musieli pokryć koszty ewentualnej hospitalizacji, transportu do kraju, czy późniejszej rehabilitacji takiego poszkodowanego, a te mogą być znaczne.

 – Przed tego rodzaju wydatkami uchroni nas ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej w życiu prywatnym. Taka polisa będzie pomocna również w sytuacji, gdy poszkodowany będzie życzył sobie zadośćuczynienia za doznaną krzywdę – mówi Marcin Jaworski. Warto wybrać opcję ubezpieczenia OC, które ma najwyższą sumę gwarancyjną, czyli taką, do jakiej ubezpieczyciel odpowiada w razie zdarzenia. Na rynku dostępne są polisy z sumą gwarancyjną opiewającą nawet na 100 tysięcy euro.

 Suma ubezpieczenia, czyli granica kosztów, do jakich świadczenie może być wypłacone, to kluczowa kwestia przy każdym ubezpieczeniu podróżnym. Jeżeli wydatki poniesione na skutek szkody przekroczą wskazaną w polisie wysokość, ubezpieczyciel nie musi nam ich zwracać. W zależności od wariantu suma ubezpieczenia może się różnić. Im szerszy wariant, tym będzie ona wyższa, a to z kolei przełoży się na wysokość składki.

 – Nie warto skupiać się na jak najniższej cenie, tylko wybrać polisę zgodną z naszym realnym zapotrzebowaniem. Suma ubezpieczenia powinna oscylować w granicach 20-30 tysięcy euro, może być też wyższa. Należy wybrać taką, która będzie wystarczającym zabezpieczeniem w kraju, do którego się udajemy. Koszt takiego ubezpieczenia to około 100 zł na siedem dni – zdradza Urszula Borowiecka.

 

Uwaga na odstępstwa

Można pomyśleć także o ochronie ubezpieczeniowej w zakresie assistance. Wówczas będziemy mogli liczyć na pomoc w sytuacjach, które są dla nas niewygodne, np. wsparcie tłumacza, gdy nie znamy języka kraju, w którym przebywamy.

 Wybierając ofertę, pamiętajmy też, aby zapoznać się z tzw. wyłączeniami ochrony ubezpieczeniowej, czyli sytuacjami, w których ubezpieczyciel nie będzie ponosił odpowiedzialności odszkodowawczej z tytułu zawartej przez nas umowy.

 – W niemal każdej umowie mamy do czynienia z brakiem odpowiedzialności towarzystwa ubezpieczeniowego za zdarzenie, które miało miejsce po spożyciu alkoholu. Nie musimy przy tym osiągnąć stanu „wskazującego na spożycie”, liczy się nawet jedno piwo. Na to wyłączenie warto zwrócić szczególną uwagę. Oprócz tego spotkamy się jeszcze z wieloma innymi, szczegółowo opisanymi w ogólnych warunkach ubezpieczenia – zwraca uwagę Marcin Jaworski.

Dla sportowców

I jeszcze jedna ważna rzecz. Jeśli podczas wypoczynku planujemy uprawiać sport, to warto się zorientować do jakiego rodzaju jest on zaliczany przez ubezpieczyciela. W przypadku nart na przykład jazda rekreacyjna oznacza poruszanie się jedynie po wyznaczonych trasach i w konkretnych godzinach. Gdy nasze umiejętności pozostawiają wiele do życzenia, mamy już do czynienia z sytuacją podwyższonego ryzyka, w której możemy być zagrożeniem dla innych osób na stoku. A ekstremalne uprawianie sportu jest równoznaczne z porzucaniem utartych szlaków.

 – W zależności od ubezpieczyciela definicje typów sportu mogą się nieznacznie różnić, ważne jest jednak, abyśmy dobrali opcję zgodną z naszymi zamiarami i umiejętnościami. Jeżeli wybierzemy niewłaściwie, możemy się spotkać z całkowitą odmową zwrotu kosztów świadczenia odszkodowawczego z tytułu zawartej umowy – uczula Urszula Borowiecka. – Ochrona może zostać rozszerzona o następstwa wypadków związanych z uprawianiem ryzykownych i ekstremalnych dyscyplin sportowych, gdyż dyscypliny rekreacyjne mieszczą się w podstawowym zakresie ubezpieczenia. Jeśli natomiast sport jest głównym zajęciem, nawet zarobkowym, w trakcie podróży, warto wyposażyć się w produkt stworzony specjalnie  dla bardzo aktywnych lub zawodowych sportowców w ramach pakietu ERGO Sport – dodaje Agnieszka Madziar.

 Dodatkowo w pakiecie możemy wykupić ubezpieczenie sprzętu na wypadek uszkodzenia podczas jazdy lub kradzieży. Zadbajmy tylko o dokumenty potwierdzające okoliczności takiego zdarzenia, bo to na ich podstawie ubezpieczyciel może nam zwrócić pieniądze. Co ważne, raczej nie będziemy mieć szansy na zwrot kosztów z tytułu uszkodzonych lub skradzionych kijków narciarskich, bo w większości proponowanych na rynku ubezpieczeń nie są one traktowane jako sprzęt narciarski. 

 

Ile kosztuje leczenie za granicą bez ubezpieczenia

Pacjentka zgłosiła się do szpitala w Denver (USA) z ostrym bólem brzucha. Rozpoznanie: Zapalenie wyrostka robaczkowego. Koszty:

  • laparoskopia: 1 493 USD,
  • dodatkowe badania w szpitalu: 167 USD,
  • operacja: 30 000 USD,
  • ambulans, opieka lekarska: 1 240 USD.

Razem: 33 000 USD

Mężczyzna zasłabł na statku u wybrzeży Argentyny i uskarżał się na bóle w klatce piersiowej. Doszło do zatrzymania krążenia, konieczna była reanimacja. Procedury: transport z portu do szpitala ambulansem. Rozpoznanie: zapalenie płuc przyczyniło się do zaostrzenia chorób układu sercowo-naczyniowego.

  • wszczepienia stymulatora serca: 13 000 USD,
  • Koszty leczenia: OIOM, Holter, EKG, echokardiografia: 8 164,46 USD.
  • Transport do Polski: 3 519 USD,

Razem: 24 700 USD

Poleć ten artykuł znajomym:
Udostępnij Tweetnij Wykop