Ile warta jest śmierć naszych bliskich?

Ile warta jest śmierć naszych bliskich?
Źródło: Monika Rosmanowska 11 kwietnia 2017

Jakie odszkodowanie otrzymamy z polisy OC sprawcy za śmierć bliskiej osoby? Próbują to obliczyć Komisja Nadzoru Finansowego, Ministerstwo Finansów, Ministerstwo Sprawiedliwości, Rzecznik Finansowy i ubezpieczyciele. Dziś stawka ta zależy nie od rozmiarów tragedii, ale od tego, gdzie mieszkamy.

Zgodnie z prawem o zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową z umów ubezpieczenia OC mogą się ubiegać osoby, które w wypadku doznały uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia, naruszenia dóbr osobistych lub straciły bliską osobę. Przepisy nie precyzują wysokości szkody. Kodeks cywilny mówi jedynie o przyznaniu „odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego”, a w wypadku śmierci poszkodowanego wypłaty odszkodowania „najbliższym członkom rodziny”. ­

– Obecnie nie jest nawet określony krąg osób uprawnionych do otrzymania świadczenia. Sądy poprzez swoje wyroki często go powiększają. Nie są też określone kwoty zadośćuczynienia, które powinni wypłacać ubezpieczyciele. O ich wysokości także decydują sądy – mówi Jacek Barszczewski z Departamentu Komunikacji Społecznej Komisji Nadzoru Finansowego.

Postępowanie o wypłatę zadośćuczynienia w pierwszej kolejności prowadzi wprawdzie ubezpieczyciel, ale gdy odmówi wypłaty lub gdy – zdaniem poszkodowanego – przyznana kwota okaże się zbyt niska, sprawa trafia do sądu.

Brak taryfikatora powoduje, że wyroki są nieprzewidywalne, a rozbieżności w wysokości odszkodowań gigantyczne. Co ciekawe, wyższe odszkodowania zasądzane są na wschodzie kraju, a niższe na zachodzie.

Rekomendacje to za mało

Problem dostrzegła w czerwcu ubiegłego roku Komisja Nadzoru Finansowego, która wydała rekomendacje dla zakładów ubezpieczeń w tej sprawie. Dokument zawierający 21 zaleceń mówi o:

  • organizacji, zarządzaniu, nadzorze i kontroli nad procesem ustalania i wypłaty zadośćuczynienia;
  • sposobie prowadzenia postępowania w sprawie wypłaty odszkodowania;
  • sposobie ustalania jego wysokości.

Nie wprowadza natomiast jednolitego taryfikatora. Rekomendacje nie są też wiążące.

– To jest krok w dobrą stronę, choć nie rozwiązuje problemu. Bo o ile do zaleceń powinni zastosować się ubezpieczyciele, o tyle w żaden sposób nie wiążą one sądów – zwraca uwagę Piotr Dyszlewicz, zastępca dyrektora BLS-Ekspertyza w ERGO Hestii.

Pierwsze będzie odszkodowanie za śmierć

Pracuje nad nimi tzw. Forum Zadośćuczynień, złożone z przedstawicieli Komisji Nadzoru Finansowego, Ministerstwa Finansów, Ministerstwa Sprawiedliwości, Rzecznika Finansowego, środowiska ubezpieczeniowego,  kancelarii odszkodowawczych.

– Eksperci szukają rozwiązania legislacyjnego, które pozwoli w sposób systemowy uregulować wysokość zadośćuczynienia – tłumaczy Jacek Barszczewski.

W pierwszej kolejności Forum skupia się na ujednoliceniu standardów przy wypłatach zadośćuczynienia z tytułu śmierci osoby bliskiej. W tej chwili eksperci analizują przepisy, wybierając te, w których będzie konieczne wprowadzenie zmian. Badają też prawomocne orzeczenia sądowe z lat 2015-2016 dotyczące wypłat z umów ubezpieczenia komunikacyjnego OC zadośćuczynienia z tytułu śmierci.

– W tym czasie zostało wydanych ponad 6 tysięcy tego rodzaju wyroków, w których stroną były zakłady ubezpieczeń lub Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Do tej pory udało się przeanalizować tysiąc – mówi Jacek Barszczewski.

Równocześnie trwają prace w Ministerstwie Finansów i to do tego resortu trafią propozycje Forum Zadośćuczynień – zgodnie z harmonogramem pod koniec roku. Ostateczne decyzje co do kształtu projektu nowych przepisów podejmie ministerstwo.

– Trzeba wypracować takie rozwiązania, które zapewnią zakładom ubezpieczeń przewidywalność zobowiązań – nie ma wątpliwości Jacek Barszczewski.

Poszkodowani też na tym zyskają

Ustalenie jednolitego kręgu osób uprawnionych do odszkodowania i wysokości przyznawanych świadczeń ułatwiłoby ubezpieczycielom szacowanie ryzyka, a co za tym idzie, wyliczenie składki.

– W tej chwili nikt nie jest w stanie określić, jaką kwotę zadośćuczynienia przyzna sąd, a więc nie można w sposób precyzyjny ustalić poziomu rezerwy na przyszłe wypłaty ani dostosować wypłat w toku likwidacji. Tylko zmiany w prawie mogą spowodować, że nie będziemy już musieli przewidywać czegoś, co jest nieprzewidywalne – tłumaczy Piotr Dyszlewicz.

Na stworzeniu taryfikatora służącego do kalkulacji wysokości zadośćuczynień skorzystają także poszkodowani, którzy dostaną jasne informacje, na jakie świadczenia mogą liczyć.

– W tej chwili poszkodowany w żaden sposób nie może samodzielnie zweryfikować decyzji zakładu ubezpieczeń – mówi Piotr Dyszlewicz.

Wyższe wypłaty, więcej uprawnionych

Wypłaty odszkodowań za szkody osobowe są wysokie i ciągle rosną. Poszerza się także krąg osób uprawnionych do występowania z roszczeniami. Jeszcze kilka lat temu nikt nie słyszał o zadośćuczynieniu za śmierć osoby bliskiej, bo przepisy nie przewidywały takiego roszczenia. Orzecznictwo dokonało jednak twórczej interpretacji kategorii dóbr osobistych i otworzyła się droga do wypłat dla bliskich za wypadki sprzed nawet 20 lat. Obecnie płacą za to wszyscy ubezpieczeni. A to wpływa na ceny OC komunikacyjnego. Ostatnie podwyżki miały pokryć koszty zadośćuczynień sięgające miliardów złotych!

Według danych Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, który w określonych sytuacjach (np. gdy sprawca wypadku nie ma OC lub pozostaje nieznany) także wypłaca odszkodowania i świadczenia z tytułu ubezpieczenia OC, w 2015 roku (ubiegły rok jeszcze nie został podsumowany) ubezpieczyciele wypłacili zadośćuczynienia za 170 tys. szkód osobowych na kwotę ponad 1,3 mld zł. To o 12 proc. więcej niż w roku wcześniejszym..

Rośnie też udział tych świadczeń w łącznych wypłatach ubezpieczycieli z tytułu komunikacyjnego OC – w ciągu ostatnich siedmiu lat podwoił się i tendencja wzrostowa się utrzymuje.  

Ile sądy płacą za śmierć bliskiej osoby?

Obecnie nie ma żadnego limitu wnoszonych roszczeń, stąd żądanie nawet miliona złotych za stratę osoby bliskiej nie jest rzadkością. Uznane za adekwatne przez sądy kwoty są znacznie niższe, jednak i one różnią się kilkakrotnie w zależności od składu orzekającego. Oceniając tę samą sprawę, sądy różnych instancji także miewają bardzo rozbieżne oceny co do tego, ile wynosić powinno zadośćuczynienie.

W jednym z przypadków rodzic występujący o zadośćuczynienie po stracie dziecka określił swoje roszczenie na 550 000 zł. Sąd w lubelskiem przyznał pierwotnie 130 000 złotych jednak sąd II instancji, analizując tę sprawę obniżył kwotę do 100 000 zł. W podobnej sprawie rodzica sąd w województwie zachodniopomorskim przyznał 80 000 zł, zaś sąd apelacyjny uznał kwotę za wygórowaną i obniżył ją do 40 000 zł. Z kolei sąd świętokrzyski rozpatrując taką sprawę, przyznał 20 000 zł, która następnie w II instancji została dwukrotnie podwyższona.

W jednym z małopolskich sądów dziecko roszczące po stracie rodzica uzyskało 20 000 złotych, podczas gdy w przypadku podobnego roszczenia sąd wielkopolski przyznał zadośćuczynienie w wysokości 130 000 zł.

W innej sprawie roszczący po stracie współmałżonka oczekiwał wypłaty 650 000 złotych. Sąd w województwie pomorskim przyznał mu 150 000 zł, podczas gdy podobne roszczenie sąd na Dolnym Śląsku uznał tylko do kwoty 20 tysięcy złotych podwyższonej przez sąd apelacyjny do 60 000 zł.  Te przykłady utwierdzają nas w przekonaniu, że ani ubezpieczyciele, ani poszkodowani i ich pełnomocnicy nie mogą dziś odwołać się do konkretnych reguł, prawidłowości. Oczywiście można mówić, że każdy przypadek jest odrębny, indywidualny, specyficzny – jak jednak zatem wytłumaczyć, że kwoty świadczeń zasądzone przez sądy różnych instancji w tej samej sprawie potrafią różnić się kilkukrotnie?

Poleć ten artykuł znajomym:
Udostępnij Tweetnij Wykop