8 sposobów na tańsze ubezpieczenie samochodu

8 sposobów na tańsze ubezpieczenie samochodu
Źródło: Kamil Jakubczak 3 kwietnia 2017

Składki ubezpieczenia OC dla kierowców nieustannie rosną. Tylko w ciągu minionego roku średni wzrost cen za obowiązkowe ubezpieczenie sięgnął 59,1 proc. – wynika z raportu rankomat.pl. Kierowco, nie załamuj rąk, wskażemy ci kilka sposobów na tańsze OC.

Informacje dla kierowców, które przez ostatnich kilkanaście miesięcy napływały z rynku ubezpieczeniowego, nie dają powodów do optymizmu. Za obowiązkowe OC do naszych samochodów będziemy płacić coraz więcej. Wprawdzie w ostatnich tygodniach dynamika wzrostu cen za obowiązkowe ubezpieczenie komunikacyjne wyhamowała, jednak patrząc chociażby na wyniki branży po 2016 roku (ponownie prognozowany jest ponad miliard złotych straty), niewiele przemawia za tym, że trend wzrostowy uda się wkrótce zatrzymać.

Jak wynika ze statystyk, od 2006 roku, w zakresie ubezpieczenia OC pojazdów mechanicznych, firmy muszą dokładać do interesu. Początkowo było to „zaledwie” 200 mln złotych, ale już w 2015 – ponad miliard złotych. Rok 2016 okazał się w tym względzie równie fatalny. Na gorsze wyniki finansowe składa się kilka czynników. 



Jednym z głównych jest wzrost jednostkowy wypłacanych odszkodowań. Tylko do końca III kwartału 2016 roku suma wypłaconych odszkodowań dla klientów i osób poszkodowanych sięgnęła 27 miliardów złotych. To o 4,4 proc. więcej niż w poprzednim roku. Wynika to przede wszystkim z wyższych kwot zadośćuczynień zasądzanych przez sądy, jak również większej aktywności kancelarii odszkodowawczych.



– Polska Izba Ubezpieczeń (PIU) pragnie podkreślić, że istnieją konieczne i możliwe do zrealizowania działania legislacyjne, które mogłyby ulżyć kierowcom. Rzeczą niezbędną jest zdaniem Izby regulacja wysokości zadośćuczynień. Brak tej regulacji oznacza wprost brak przewidywalności cen ubezpieczenia i dalsze ich wzrosty ­– napisano w liście otwartym PIU do premier Beaty Szydło.

Impulsem do podwyżek ubezpieczeń komunikacyjnych była również rekomendacja Komisji Nadzoru Finansowego, która zaleciła branży podniesienie opłat z tytułu OC. Komisja oceniła, że ówczesne ceny nie były adekwatne do wysokości wypłacanych odszkodowań. 



Ostatnim czynnikiem wpływającym na wartość składek ubezpieczenia może być wprowadzony w lutym 2016 roku tzw. podatek bankowy, który dotknął również branżę ubezpieczeniową. Wynosi on rocznie 0,44 proc. wartości aktywów. Nietrudno domyślić się, że część związanych z nim kosztów ubezpieczyciele mogą próbować przerzucać na swoich klientów. Nie sposób przemilczeć również faktu, że utrzymujące się przez wiele lat ceny OC były wynikiem dużej konkurencji, określanej wręcz mianem wojny cenowej. O klientów rywalizuje niemal 30 firm, a kierowcy przywykli, że OC można było kupić za grosze.



1. Szukaj oszczędności! Zacznij od auta

Może się wydawać, że OC jest dla kierowcy sprawą drugorzędną, bo załatwiamy je dopiero po zakupie samochodu. Nic bardziej mylnego Wysokość naszej składki zależy w dużej mierze od tego, jaki pojazd wybierzemy. Ważne są jego: marka, rok produkcji, dotychczasowy przebieg, rodzaj i pojemność silnika, liczba drzwi, wyposażenie, a nawet szacowana intensywność korzystania z samochodu. Większa pojemność silnika czy liczba koni mechanicznych może sugerować, że kierowca będzie jeździł nieco bardziej ryzykownie niż posiadacz kilkunastoletniego samochodu z gorszym silnikiem w wersji kombi, który nie rozwija zawrotnych prędkości. 


Jeśli nasz pojazd jest na liście tych najchętniej kradzionych, można spodziewać się, że cena ubezpieczenia znacznie wzrośnie. To kolejny dowód na to, że przed kupnem samochodu warto poważnie się zastanowić. Ponadto początkowa inwestycja w postaci instalacji w pojeździe dodatkowych zabezpieczeń, np. blokady skrzyni biegów, ukrytego czujnika, elektronicznego odcięcia zapłonu czy lokalizatora GPS, na pewno wpłynie na obniżenie ryzyka ubezpieczeniowego.


2. Ubezpiecz więcej i płać mniej

Jeśli jesteś posiadaczem samochodu, a może nawet kilku, to zastanów się, czy nie warto kupić ubezpieczeń w pakiecie. Suma opłat może być odczuwalnie niższa, jeśli zdecydujesz się ubezpieczyć dwa pojazdy w jednej firmie lub poszerzysz zakres ochrony o ubezpieczenie autocasco lub minicasco. To jednak nie wszystko. Na wysokość naszych obowiązkowych składek może mieć również wpływ decyzja o ubezpieczeniu innych składników naszego majątku – niekoniecznie związanych z ruchem komunikacyjnym, np. mieszkania czy domu. Zakupienie całego pakietu u jednego ubezpieczyciela może przynieść nam oszczędności rzędu kilkudziesięciu procent w skali roku.

- Wieloletni Klienci ERGO Hestii, którzy ubezpieczają swoje pojazdy kompleksowo mogą liczyć na korzystniejsze ceny. – mówi Łukasz Łodziana, ekspert ds. ubezpieczeń komunikacyjnych w ERGO Hestii. - Nie bez znaczenia jest ubezpieczenie więcej niż jednego pojazdu, dodatkowo mieszkania czy domu. Klienci opłacający składki na czas oraz jednorazowo również otrzymają preferencyjną składkę.

3. Taniej przez telefon i internet



W ostatnich latach na popularności zyskali ubezpieczyciele, którzy działają wyłącznie w trybie direct, czyli przez telefon lub internet. Nie mają swoich placówek, rzeszy agentów itp., a co za tym idzie, koszty ich działalności mogą być niższe. To dzięki temu czasami mogą zaoferować swoim klientom korzystniejsze ceny ubezpieczeń. Wystarczy, że posiadacz samochodu zostawi swoje dane w formularzu na stronie internetowej, a następnie skontaktuje się z nim przedstawiciel firmy, by przedstawić ofertę. Warto pamiętać, że tego typu oferty wcale nie muszą być najtańsze, jednak warto dokonać wstępnej weryfikacji. W wielu przypadkach koszty ubezpieczenia mogą być niższe nawet o kilkadziesiąt procent. 




- Mając do wyboru kilkadziesiąt Towarzystw Ubezpieczeń, gdzie każde z nich dysponuje kilkoma produktami, podjęcie decyzji o wyborze odpowiedniego ubezpieczenia może przysparzać trudności. Przed podjęciem decyzji proponuje porozmawiać z osobą, która zna dostępną na rynku ofertę i ma doświadczenie we współpracy z Ubezpieczycielami. Taką osobą jest Agent Ubezpieczeniowy, który omówi z Klientem potrzeby i wskażę najrozsądniejszy produkt za odpowiednią cenę. Kierowanie się tylko ceną może być powodem dużego rozczarowania w momencie gdy wydarzy się szkoda, a my nie będziemy mogli liczyć na pomoc Ubezpieczyciela. – podkreśla Łukasz Łodziana.

4. Zacznij porównywać

Brokerzy i multiagencje ubezpieczeniowe zachęcają do uważnego porównywania ofert u poszczególnych ubezpieczycieli. Różnice w cenach mogą sięgać nawet kilkuset procent. Tymczasem wystarczy zaledwie kwadrans: podanie podstawowych informacji dotyczących kierowcy i ubezpieczanego samochodu, by otrzymać najbardziej korzystną ofertę na rynku. Pomocne w tym względzie mogą okazać się multiagencje ubezpieczeniowe, które pośredniczą w sprzedaży OC, a także strony internetowe, na których dokonamy szybkiej wyceny ubezpieczeń dla konkretnego samochodu. Tego typu usługa jest całkowicie bezpłatna. Co ciekawsze, oferta przedstawiona przez pośrednika – agenta – może okazać się jeszcze tańsza niż oferty internetowe czy telefoniczne. Dzięki dużej sprzedaży ubezpieczeń lub specjalnie wynegocjowanym umowom mogą oni oferować dodatkowe zniżki dla swoich klientów, wybranych grup zawodowych lub marek samochodów.

5. Nie ubezpieczaj od wszystkiego

Kolejnym sposobem na obniżenie kosztów ubezpieczenia samochodu może być ograniczenie zakresu ochrony. Oczywiście nie mówimy tutaj o obowiązkowym ubezpieczeniu OC, którego wysokość dotyczy zwykle wyłącznie pojazdu i kierowcy, a dokładniej okresu jego bezszkodowej jazdy. Widoczne zmiany zauważymy za to w przypadku podjęcia decyzji o poszerzeniu zakresu ubezpieczenia o autocasco. To od użytkownika zależy, czy decyduje się na ubezpieczenie od kradzieży, zniszczenia pojazdu, wybicia szyb, kradzieży wartościowych przedmiotów z bagażnika czy uszkodzenia opon. Im większy zakres ubezpieczenia, tym droższa polisa. Wartym rozważenia jest również wprowadzenie udziału własnego w szkodzie.



6. Sprofiluj swoje ubezpieczenie

Załóżmy, że jesteś dwudziestokilkuletnim kierowcą, który niedawno zdał egzamin na prawo jazdy. Przez firmy ubezpieczeniowe jesteś postrzegany jako prawdziwe zagrożenie na drodze – nie masz doświadczenia, historii ubezpieczeniowej itp. Dlatego tzw. zwyżka za wiek może sięgać kilkudziesięciu procent standardowej wartości ubezpieczenia. Jest jednak sposób, dzięki któremu uda się uniknąć wyższych składek.

Wystarczy, że młody posiadacz samochodu  znajdzie ofertę ubezpieczyciela, który nie „karze” za młody wiek. Wśród ofert internetowych znajdziemy np. You Can Drive dla kierowców poniżej 30 roku życia. Wizyta u agenta również może pomóc wybrać dedykowaną ofertę.



7. Płać szybko i… taniej

Ostatnim, ale nie mniej ważnym czynnikiem, który ma znaczenie przy całkowitym koszcie naszego ubezpieczenia komunikacyjnego, jest forma płatności. Płacąc jednorazowo za cały rok z góry, jesteśmy w stanie zaoszczędzić nawet do 10 proc. kosztu ubezpieczenia. Niektórzy ubezpieczyciele premiują również płatności kartą kredytową czy debetową, za które otrzymamy do 5 proc. rabatu. Należy pamiętać, że wielu ubezpieczycieli dolicza również dodatkową opłatę za płatność w dwóch lub czterech ratach, co jest związane z wyższymi kosztami obsługi takiego klienta. 




Są też jednak rozwiązania, które pozwalają rozłożyć cenę ubezpieczenia na raty i mimo to nie zwiększają ceny ubezpieczenia. Taką możliwość oferuje np. aplikacja mobilna Banku Millennium.



8. Płać za to, jak jeździsz

Od tego roku na rynku dostępne jest ubezpieczenie nowej marki YU!. To atrakcyjna propozycja znanych marek – twórców aplikacji Yanosik i ERGO Hestii – dla kierowców odznaczających się bezpiecznym i odpowiedzialnym stylem jazdy. Klientom, których styl jazdy spełnia kryteria oceny bezpieczeństwa, ubezpieczyciel proponuje zdecydowanie niższy koszt zakupu obowiązkowej polisy komunikacyjnej. Dzięki zaawansowanym rozwiązaniom telemetrycznym, bazującym na analizie danych z aplikacji Yanosik, kierowcy w mają szansę płacić za ubezpieczenie OC składkę dopasowaną do swojego stylu jazdy. Nowością jest odwrócenie ról – to nie klient pyta o ubezpieczenie, tylko ubezpieczyciel kieruje ofertę do tych, którzy korzystają z aplikacji Yanosik, zeskanują kod aztec z dowodu rejestracyjnego i zgodzą się na przekazywanie danych dot. stylu jazdy.

Poleć ten artykuł znajomym:
Udostępnij Tweetnij Wykop